Ciekawy wywiad z Bonusem RPK

W wywiadzie z naszym Gościem dowiecie się: Jak tworzy muzykę, Z czego czerpie inspiracje, Jak wygląda jego zwykły dzień, Co uważa o Bonusie BGC oraz Pakolu, Garść informacji o płycie "ZDRPK" oraz o kolejnym solowym albumie...

1. Kiedy nagrałeś pierwszy kawałek? I ogólnie od czego się zaczęło?

Pierwszy swój kawałek nagrałem w 2004 roku w studio "Oskar". Była to spontaniczna nagrywka pod kradziony bit. Pamiętam dobrze ten dzień, ponieważ był to lany poniedziałek i wtedy tak na prawde poczułem profesjonalną robote w profesjonalnym studio i czym to pachnie. Moja przygoda z rapem zaczęła się już za dzieciaka, gdzie ze "Smerfnych Hitów" przerzuciłem się na "Liroya". Pierwszą kaste z rapem dał mi dużo starszy kolega z tego samego piętra, jeszcze za czasów kiedy mieszkałem na Woli. Później dał mi kilka innych składanek na taśmach, gdzie między innymi były kawałki: "WYP3", "VETO", "K44", "DJ 600V", "TRZYCHA", "MOLESTA", "MOR W.A" itd. - to były czasy gdzie się przegrywało na magnetofonie najlepsze numery z innych kaset, stąd kojarzyłem mniej więcej wszystkie ekipy, które miały wtedy polot. Jak miałem 11 lat poznałem Damiana WSM, to był mój dobry ziomek od początku, który przekazał mi cały album na kasecie "Molesta - Skandal" i wtedy odnalazłem nurt w rapie, który przypadł mi najbardziej do gustu - ULICA. "Skandal" stał się moim ulubionym albumem, którego do dziś czasem słucham i cały znam na pamięć, "Liroya" odstawiłem na bok. Wtedy już lataliśmy po blokach, malowaliśmy pierwsze swoje prace i tagowaliśmy. Do tego doszły próby jeżdżenia na deskorolce i breacka - piękne czasy. Słuchaliśmy rapu i poznawaliśmy życie, dzieciństwo spędzane na podwórku wspominam mile i z sentymentem, aż łezka się kręci w oku. Ja, Damian i kilku innych naszych kolegów - HIP-HOPOWE DZIECIAKI. Pamiętam nasz pierwszy prosty osiedlowy skład "BGS", jeżdżenie na jardy i po skate-shopach gdzie mogliśmy sobie te ciuchy co najwyżej po oglądać, a jak kupić to używane. W wieku 12 lat dostałem ksywe "Bonus", bo tak się właśnie kiedyś tagowałem. Kto by pomyślał, że dziś sam będę miał swoją marke, swoje produkty w hip-hopowych sklepach i będę wydawał swoje płyty rapowe... To dowód na to, że walka o marzenia się opłaca i trzeba być wytrwałym w tym co się robi. Oczywiście z tych wszystkich zajawek w których próbowałem sił zostałem przy rapie, ale tak samo je cenie i kocham, bo Hip-Hop to moje serce i całe moje życie !!!

2. W jaki sposób tworzysz muzykę - jak wygląda proces twórczy?

Muzykę tworzę zależnie od weny. Każdy artysta ma dni kiedy mu nic nie wychodzi, albo idzie to z trudem, ale jak czuje przypływ weny to wtedy działam - Piszę teksty, nie koniecznie pod bit, bo nie zawsze odpowiedni podkład jest na miejscu, a jak nie ma to wtedy szukam najlepszego rozwiązania u zaprzyjaźnionych producentów. Jeśli mam w ręku gotowy tekst i pasujący pod niego bit, wtedy wbijam do studia i nagrywam. Nie ma wyznaczonego czasu, w którym się zamykam z nagraniem kawałka. Raz idzie to szybciej, raz wolniej w zależności od poprzeczki, którą sobie sam wyznaczam. Jak już nagram gotowy numer, dogram skrecze i dostane zaaranżowany podkład, wtedy mój człowiek miksuje wokale z bitem, co też jest bardzo czasochłonne, ale dzięki temu zyskuje na dobrym brzmieniu i jakości. Aktualnie współpracuje z DJ-em Deszczu Strugi w Otrabarwa studio, dogadujemy się świetnie co jest bardzo ważne i istotne na lini: Artysta - Realizator. Proces twórczy to bardzo ciężka praca, ale daje mnóstwo satysfakcji. Uwielbiam profesjonalną robotę. Największy problem tkwi we współpracy z wieloma ludźmi i ich terminami, bo nie każdy DJ ma czas, gość czy producent - stąd biorą się częste obsuwy albumów. Dodam, że warto jest inwestować w jakość. Ja jako artysta jestem strasznym pedantem jeśli chodzi o moją muzykę. Oprócz swojej pracy wkładam w to mnóstwo kasy, często dokładam do tej zajawki - tak to właśnie wygląda.

3. Kiedy premiera "ZDRPK” i kto gościnnie się udzieli na tym albumie?

Co do płyty "ZDRPK", czyli głównie ja i Dobo - mamy aktualnie 2 zaczęte numery i współpraca idzie bardzo powoli. Z tego tytułu gdyż mamy swoje firmy, prace i wiele innych rzeczy na głowie plus dochodzi fakt, że mieszkamy w dwóch różnych miastach. Nie chce mówić o premierze, jak będzie to będzie, wtedy naszym zadaniem będzie zrobienie jak największego szumu i promocji albumu. Dodam, że będzie to tak zwany legal na nielegalu tzn. płyta będzie wydana idealnie, ale nie znajdziecie jej w typowych sklepach komercyjnych typu empik itd. Nasz album nie przejdzie przez ZAIKS i teledyski czy też nasze kawałki nie polecą w radiu czy telewizji. Jeśli będzie gotowa to znajdziecie ją na pewno na naszych stronach internetowych lub w skate-shopach - czyli tam gdzie będzie ich miejsce. Co do gości to jeszcze nie wiemy kto będzie pasował do danych numerów dlatego nie zdradzam nawet przypuszczeń - nie chce was wprowadzać w błąd, przekonacie się sami. Jedyne co mogę zdradzić w kwestii tego cedeka - będzie klasykiem.

4. Nagrasz kawałek o czymś konkretnym i klasycznym?

Dziwne pytanie, bo zawsze nagrywam o konkretach, a nie o dupie marynie. Kto zna moją twórczość to wie, że wkładam w to całe serce i nie chce nawijać o dupie marynie. Szanuje rap z przekazem na klasycznych bitach, więc moja dalsza przygoda z tą muzyką będzie właśnie tak wyglądała. Chce nagrywać wartościowe kawałki niosące konkretne przesłanie, a podkłady będę dobierał jak najbardziej chwytające za serducho. Pamiętajmy, że bit to 50% każdego dobrego kawałka. Słabego bitu słabo się słucha. Tak było, jest i będzie.

5. Nadmieniłeś, że chcesz zacząć solowy materiał, kiedy planujesz go wydać i jak będzie się on nazywać?

Oczywiście myślę nad kolejną solówką, bo sam ze sobą dogaduje się najlepiej. Mam kilka pomysłów na nazwe płyty, ale cały czas mocno się zastanawiam. To będzie kontynuacja albumu "Dobry człowiek". Dużo w moim życiu się pozmieniało ostatnimi czasy dlatego nazwa musi być adekwatna do sytuacji w jakiej obecnie jestem. Mam już kilka numerów zaczętych - są na prawde kozakami. Zbieram bity, pisze teksty i myśle nad gośćmi. Dokładnej daty wydania nie poddam, ale będzie to na pewno 2014, może wiosna - nie wiem. Czas pokaże także bądźcie cierpliwi, na pewno nie zawiodę swoich słuchaczy.

6. Niedawno do wytwórni Step Records dołączyła Warszawska grupa Dixon 37, co o tym sądzisz, czy to dobry ruch z ich strony?

Co do chłopaków z Dix37 nie chcę za bardzo się wypowiadać. Bardzo szanuje chłopaków, bo nie są zawistni i są bardzo w porządku. Osobiście nie znam wytwórni Step na tyle żeby mieć o niej jakieś zdanie. Jeśli Dix ekipie pasują warunki współpracy to niech działają. Zawsze byli nie zależnym składem i to ich sprawa gdzie chcą wydawać. Wiem, że na pewno będzie to legalna płyta. Ja jestem w podziemiu, działam na własną rękę jako label CS - tak też zostanie. Swoją drogą polecam nową płytę Dixonów na której jestem gościem w numerze "Tylko raz". Kupujcie ich nową płytę, a na pewno się nikt nie zawiedzie. Trzeba wspierać Polski rap. Elo Dixon 37 - pozdrawiam serdecznie !

7. Ostatnimi czasy udostępniałaś trochę materiałów o przemocy wśród wyznawców Islamu, co sądzisz o tej religii?

W każdej religii są bardziej wczuci wyznawcy lub mniej. Ja jestem chrzecijaninem, ale wierzącym - nie praktykującym. Nie chodzę do kościoła bo jakoś tego nie czuje. Święta obchodzę normalnie, cmentarz też odwiedzam regularnie i swojego synka też wychowam w tej wierze. Jeśli będzie chciał chodzić na religie czy do kościoła to ja nie mam nic przeciwko, dam mu wolną drogę. Islam to dość kontrowersyjna religia głównie przez jej fundamentalistów. Nie popieram związków dorosłych mężczyzn z dziećmi, bo dla mnie to czystej/brudnej postaci pedofilia. Nie popieram bicia kobiet czy też znęcania się, lub mordowania ludzi ze sprzecznymi poglądami. Każdy kto ma w sobie jakieś wartości moralne i serce, nie zgodzi się z takim nie cywilizowanym zachowaniem. Wiem, że moja religia też ma brudną i pełną krwi przeszłość, ale to było kiedyś, a liczy się to co jest teraz i w przyszłości. Co do islamizacji europy to nie mylcie mnie z rasistą, ale jestem na nie. Nie chodzi mi o ich kolor skóry, tylko o specyficzne zachowanie. Czasem zdaża mi się wyjeżdżać na zachód gdzie mam wielu znajomych na emigracji, w dużej mierze odwiedzam Holandie. Kocham Amsterdam za jego specyfike i poczucie wolności, ale jedno co jest w tym mieście dobre i nie odczuwalne to fakt, że jest tam tak rozwinięta turystyka i zjeżdża się tyle narodowości, że nie czuć tak tej islamizacji jak np. w Rotterdamie. W Rotterdamie idąc po ulicy mijałem grupy turków i arabów, którzy patrzyli się na mnie z dość dużą nienawiścią tylko dlatego, że jestem biały. Pomyślałem sobie wtedy, zaraz, zaraz, przecież Holandia to teoretycznie biały kraj i jakim prawem ja się czuje jakbym był w Turcji ??? Doszło do tego, że paląc blanta tak się poschizowałem myślami o 3 wojnie światowej na tle religijnym, że chciałem wracać do Polski. Na zachodzie jest już tak widoczny ten problem, że można spokojnie to odczuć idąc po ulicy. Islamiści oczekują tolerancji, a sami mają z tym problem. Gdyby tak odwrócić kota ogonem to zastanówmy się co by było gdybyśmy pojechali na ich ziemie i oczekiwali tego samego ? Spalili by nam kościoły i pocieli maczetami. Ich sposób na wejście w butach do naszego kraju to w dużej mierze gastronomia. Otwierają kebaby, które wypalają, co za tym idzie ściągają do pracy swoje rodziny, wiążą się z głupimi Polkami i zabierają naszym rodakom prace. Niebezpieczny jest fakt, że w przeciwieństwie do Polaków rozmnażają się szybciej i w większych ilościach, a poza tym mocno trzymają się razem. Ja jestem na prawde spokojnym i tolerancyjnym człowiekiem, ale uważam, że każda nacja ma swoje miejsce na ziemi i tak powinno zostać, bo jaką mi ktoś da gwarancje, że na 100000tys. islamistów każdy będzie normalny i nie obetnie mi w ciemnej bramie głowy?? Moi dziadkowie walczyli o kraj wolny i inne wartości. Ja swoje dziecko chce wychować tak samo jak ja się wychowałem, w tych samych wartościach. Jeśli chodzi o islam w Polsce jestem na nie i tyle.

8. Kto jest twoim największym autorytetem?

Moim największym autorytetem jest moja Mama - kobieta, która wychowała mnie samotnie i to co mówi i to jak się zna na ludziach jest czymś niesamowitym i bardziej niż często zgadza się z prawdą! Poza moją Mamą doceniam wszystkich dobrych ludzi, którzy ciężko pracują nad sobą i dają dużo od siebie innym oraz ludzie np. chorzy, którzy walczą o zdrowie i nie dają po sobie poznać załamania. Sam chce być autorytetem dla innych i pomimo tego, że dostaje wiadomości, że tak właśnie jest - to i tak chce się w tym bardziej spełnić. Mam 24 i czuje, że mam jeszcze wiele dobrego w życiu do zrobienia. Wykorzystam możliwość swojego głosu do tego aby dać innym światło!

9. Kogo byś chciał zaprosić na swój następny krążek?

Tak jak powiedziałem wyżej - nie zdradzę żadnego z gości do wydania płyty. Przekonacie się w swoim czasie. :)

10. Jak narodziny Twojego dziecka wpłynęły na twoje życie, i czy jest to jakaś przeszkoda dla Twojej kariery?

Narodziny mojego syna przeżyłem z ciarkami na plecach. Od początku do końca byłem przy porodzie, wspierałem swoją kobietę i przeciąłem pępowine. Usłyszeć pierwszy płacz swojego dziecka i go zobaczyć to jest coś niesamowitego. Tego samego dnia wspólnie z przyjaciółmi świętowałem jego narodziny - byłem w niebo wzięty. Mam wspaniałą kobiete, która rozumie moją sytuacje i to, że jestem raperem. Dobrze wie, że dzięki muzyce napędzam sprzedaż ciuchów za co mogę nam zapewnić dach nad głową i utrzymać się na dobrym poziomie. O tyle mam ułatwioną sprawę, że moja Dominika nie musi dzięki mnie pracować i non stop jest przy dziecku. Ja jestem szczęśliwy, że mam azyl w domu i do kogo wracać, co za tym idzie spokój w głowie. Mogę się bardziej skupić nad muzyką i firmą plus osiągnąć większy progres. Rodzina jest dla mnie na 1 miejscu i nie koliduje w żadnym stopniu z moim hobby. Nie uznaje takiego słowa jak kariera, bo nie pcham się na siłe w każdą możliwą promocje. Do wszystkiego doszedłem powoli i sam. Zawsze chodziło tylko o zajawke, a reszta przyszła sama. Moje największe osiągnięcie to moje małe dziecko i dom taki o jaki zawsze marzyłem.

11. Ostatnio w internecie jest głośno o pewnej postaci. Mowa o bokserze, zawodniku MMA, a także raperze, czyli Bonusie BGC. Co możesz powiedzieć na jego temat? Jaką przyszłość mu wróżysz?

Chcąc, nie chcąc słyszałem o "Bonusie BGC". Pierwsze co mnie zastanowiło to skąd się wzieła ta ksywa i skrót BGC. Każdy kto mnie zna to wie, że ja firmuję się skrótem BGU od 2008 roku. Nie wiem czy on sobie sam tą ksywe wymyślił, czy chciał się upodobnić do mnie, czy może ktoś kto nie bardzo mnie lubi pomógł mu w tym - nie wiem. Myślałem nad pewnym gościem zwanym Pakol z Poznania, który naśmiewał się z niego i puścił serie filmików z jego udziałem, dlatego, że w jednym ze swoich wywiadów z Fazim podkręcał śrubę na RPK, chociaż bardzo dobrze wiedział, że Fazi jest znany z ciętej gadki i riposty, co mogło spowodować nie potrzebną awanture gdyby oczywiście nas pocisnął. Zdziwiło mnie to bo nigdy osobiście Pakola nie poznałem, Faziego też, więc nie wiem po co było to pytanie i mieszanie nas w jakieś koperkowe afery. Może kiedyś spotkam Pakola osobiście i się go zapytam w twarz czy jest coś na rzeczy. Wracając do "Bonusa BGC" to nie da się ukryć, że jest to chory człowiek, który potrzebuje pomocy lekarza, a problem tkwi w jego psychice. Z uśmiechem na twarzy oglądam filmiki z jego udziałem bo chłop jest niemożliwy, co on wygaduje. Należy pamiętać, że kłamstwo powtarzane 100 razy w końcu staje się prawdą i w jego mniemaniu chyba tak się właśnie stało. Szkoda, że pozwolił się ośmieszyć całej Polsce, ale czasu już nie wróci. Wyzywanie porządnych sportowców też może w pewnym momencie skończyć się dla niego źle, a w rapie już nikt go nie będzie brał na poważnie. Jest to przykre i szkoda mi go, ale jak to mówią - każdego szkoda...

12. Gdzie szukasz inspiracji pisząc kolejne wersy? Czy w swoim życiu znajdujesz miejsce na inne gatunki muzyczne, a może też twardo trzymasz się rapu? Jak to u Ciebie wygląda?

Faktem jest, że nie umiem żyć bez rapu i to rap jest dla mnie napędem życiowym. Inspiracje czerpie z życia swojego, lub innych. Każda historia zawarta w moich tekstach jest autentyczna. Inspirują mnie ciężkie sytuacje w życiu, które dają duży bagaż doświadczeń oraz te bardziej strawne, pozytywne. Jestem raperem także pisze o wszystkim co mi akurat myśl przyniesie, jednak jest to cały czas jeden temat - ŻYCIE. Lubie posłuchać sobie czasem radia dla odmniany np. jak jade autem, ale nie kupuje płyt tych wykonawców, którzy tam śpiewają. Lubie dobrą muzykę clubową i jak się dobrze upije discopolo mi również nie przeszkadza hehe. Jestem tylko człowiekiem i nic co ludzkie nie jest mi obce, ale cały czas jeśli chodzi o muzykę to na 1 miejscu był, jest i będzie dla mnie zawsze RAP.

13. Jak wygląda twój zwykły dzień, co robisz w wolnym czasie oraz ile czasu przeznaczasz na tworzenie muzyki?

Wolny czas spędzam w domu ze swoją kochaną rodziną. Mój dzień każdego dnia wygląda inaczej. Nie mam stałej pracy gdzie musze być codziennie po ileś godzin od dechy do dechy. Sam ustalam sobie kiedy pracuje, a kiedy nie. Często widuje się ze znajomymi, ustalam nowe biznesy i ich pilnuje, pomagam innym, robię muzykę, czasem imprezuje w swoim gronie i tak na prawde ciężko sprecyzować dzień Bonusa. Jak to kiedyś ktoś nawinął "nie podążaj za mną bo się zgubisz" i tak chyba właśnie jest. Jestem artystą, mam artystyczną dusze, więc moje życie jest mocno chaotyczne.

14. Z kim najbardziej chciałbyś współpracować i z kim najlepiej wspominasz dotychczasową pracę?

W swoim życiu współpracowałem z wieloma artystami i miałem wiele ekip. Kiedyś wspólnie z: Satyrem, Rolexem, Dihem, Notasem i Typasem tworzyliśmy "UNIKAT", z moimi ziomkami z Bielan w składzie: ja, Żaba, Osa robiliśmy "KMC", później jako "RAPOKALIPSA" działałem z Sowem i Iwasem, aż w końcu z: Wojtanem, Dudkiem i Kokotem jako "RPK". Po drodze wymyśliłem ogólno Polski pakt CS, który za zadanie miał i ma do tej pory łączenie ludzi z podziemia. W między czasie nagrywałem z całą watahą ludzi ze swojego miasta i całego kraju. Jedni odeszli, inni zostali - rotacja trwa cały czas. Nie mam żadnego konkretnego typu rapera, czy też producenta z którym marzę o współpracy. Wszystko wychodzi samo z siebie, a najlepszą współpracę wokalną tworzę sam ze sobą, przy pomocy całej reszty zaangażowanych w muzykę ludzi typu: DJ, realizator, producent. Kto śledzi moją drogę w rapie to wie z kim nagrywałem i co. Przyszłość pokaże czas. :) To tyle ode mnie. Pozdrawiam wszystkie dobre dusze z całego serducha oraz moich wiernych słuchaczy! Widzimy się na koncertach! ELO !!!

źródło tekstu http://www.rappierwszejklasy.pl

1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 4.25 (2 Votes)

Komentarze   

 
+1 #12 Całkuj_mnie 2013-11-05 15:21
Cytuję kori:
Cytuję Całkuj_mnie:
Cytuję rysiek:
spojrzenie na świat zmienia się o 360 stopni.


100% racje ci przyznaje, że spojrzenie na świat się nie zmienia.

tobie się zdaje, że się nie zmienia..., ale osoby trzecie zauważą w tobie zmiany. Taka prawda, ale to temat rzeka

Jeżeli zmienię się o 360 stopni względem innych osób na pewno tego nie zauważą, nawet sam tego nie zauważę.
Cytować
 
 
-1 #11 kori 2013-11-05 14:50
Cytuję Całkuj_mnie:
Cytuję rysiek:
spojrzenie na świat zmienia się o 360 stopni.


100% racje ci przyznaje, że spojrzenie na świat się nie zmienia.

tobie się zdaje, że się nie zmienia..., ale osoby trzecie zauważą w tobie zmiany. Taka prawda, ale to temat rzeka
Cytować
 
 
+1 #10 Całkuj_mnie 2013-11-05 14:23
Cytuję rysiek:
spojrzenie na świat zmienia się o 360 stopni.


100% racje ci przyznaje, że spojrzenie na świat się nie zmienia.
Cytować
 
 
-1 #9 rysiek 2013-11-05 14:09
gówno przeżyłeś, gówno wiesz... pewnie siedzisz za biurkiem, albo jesteś typowym mami synkiem. Oczywiście nie potępiam takich ludzi bo tu nie chodzi o dążenie na własne życzenie do kłopotów, ale jeśli już je masz i zadajesz się z ludźmi z różnych środowisk tzw marginesu spojrzenie na świat zmienia się o 360 stopni. Każdy jest inny, każdy żyje w innym otoczeniu. W tym tkwi sedno. Ludzie oceniający Bonusa RPK nie wiedzą o czym on nawija i ich to nie interesuje ponieważ nigdy nie byli w podobnych sytuacja tj brak perspektyw, bezrobocie, nie daj Boże jakiś wyrok. Wszystko zależy od punktu widzenia. Chociaż nie zgadzam się we wszystkich kwestiach z Bonusem RPK to życzę mu powodzenia bo jego teksty może i bez pokrycia jak mówisz (ale w co wątpię. nie znam bonusa osobiście) przesiakniete są lojalnością i honorem, oraz szacunkiem do drugiego człowieka niezależnie od jego pozycji materialnej co w dzisiejszych czasach jest bardzo rzadkie! 8)
Cytować
 
 
-5 #8 PFFF 2013-11-05 13:54
Bonus i 90% przedstawicieli ulicznego rapu w Polsce to pozerzy. Nie mam przyjemności w hejtowaniu, takie mam zdanie. Bardzo mocno podparte. Spokojnie mógłbym strzelić esej z konkretnymi przykładami ale po co... Jedno zawsze mnie drażni w rapie i zawsze będzie drażnić - HIPOKRYZJA. Możesz nie mieć talentu, teksty może Ci klepać kolega z ławki, nie ważne, ale jak zaczynasz udawać kogoś kim nie jesteś, w moich oczach jesteś skreślony. A Bonus idzie w ślady Molesty czy HG, których osobiście uważam za największych hipokrytów. I mimo całej fascynacji uważam ich za beztalencia. Sorry. Wiem, że dla was to bogowie ulicy, dla mnie chłopaki które całe życie bawią się w kogoś kim nie są i powtarzają słowa pod którymi nie są w stanie się podpisać. M. in. to jest powód śmierci rapu...
Cytować
 
 
-1 #7 korni 2013-11-05 11:42
Cytuję KOnar:
"Pierdole Disco-dance'owe hity popowe.."
"Miłosne wierszyki pod pedalskie podkłady, festiwale, plejady, różowe polówki co to kurwa ma być? Wiejskie potańcówki"

a teraz mówi, że Discopolo mu nie przeszkadza

czepiasz się! A paluch co nawijał?! PŁYTA NA ŚWIĘTA ŻEBY PODNIEŚĆ MARNĄ SPRZEDAŻ. I co? Sam wydaje płytkę w grudniu. A pozatym przekaz ma poważniejszy niż nawijanie czy lubi disco polo czy nie. Tyle w tym temacie. POZDRO!!
Cytować
 
 
0 #6 Przemo 2013-11-04 01:15
To jest dobry człowiek, w tym wywiadzie on udowadnie to że nie jest tępym dresem ktory nie widzi nic poza trawą i klnięciem na okrągło... Ma szacunek i bardzo dużo do powiedzenia ;D... BONUS POZDRÓWKI DLA CIEBIE !!!
Cytować
 
 
0 #5 Hardy 2013-11-03 22:05
KOnar może jest tak ze nie słucha wiec pierdoli to a ze mu nie przeszkadza to nie ma tu nic do rzeczy. wiem po sobie
Cytować
 
 
-6 #4 KOnar 2013-11-03 21:42
"Pierdole Disco-dance'owe hity popowe.."
"Miłosne wierszyki pod pedalskie podkłady, festiwale, plejady, różowe polówki co to kurwa ma być? Wiejskie potańcówki"

a teraz mówi, że Discopolo mu nie przeszkadza
Cytować
 
 
-4 #3 Pierce 2013-11-03 21:21
RPK to jest rap dla zwyklych gimbow...
Cytować
 
 
+6 #2 Wariat 2013-11-03 21:20
Ziomek dobrze gada Jego muzyka jest dla kumatych ludzi którzy podobnie latają ci co w tym siedzą to wiedzą
Cytować
 
 
+11 #1 VANDAL 2013-11-03 19:20
PROPSY ZA TO CO ZROBIŁ DLA POLSKIEGO RAPU. Tyle w temacie, a ścierwa co nigdy nie czuły ulicy niech się nie wypowiadają na temat jego twórczości bo rap jaki on tworzy jest tylko dla tych kumatych.
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież